Kopnięta kratka

Ten wzór już od kilku lat króluje wśród modowych trendów. Nie inaczej będzie i w tym sezonie. Niektórzy projektanci kombinują z połączeniami kolorystycznymi, inni z kolei stawiają na to tradycyjne – biało-czarne. Wiecie o czym mowa? O pepitce, która nie spada z piedestału pozostając symbolem elegancji i kobiecości.

Wycieczka w przeszłość

Pepitka jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych motywów w historii mody. Jej korzeni należy szukać – co bez wątpienia może zdumiewać – już w III wieku naszej ery! To właśnie wtedy w Skandynawii zaczęto tkać tkaniny w deseń przypominający przekrzywioną kratkę. Były one łudząco podobne do popularnej pepitki. Jej obecność odnotowano też w XIII wieku na Bliskim Wschodzie. Tym razem jednak nie na ubraniach a na… ścianach i sklepieniach. Po kopniętą kratkę chętnie sięgali też Szkoci w XVII wieku. Niestety motywu tego nie wykorzystywali na ubraniach, a na… pledach, którymi okrywano jagnięta. Pepitka prawdziwą popularność zawdzięcza jednak… Coco Chanel. To właśnie ona w XX wieku wprowadziła ten wzór na salony. I w ten oto sposób na jego punkcie oszaleli wielcy projektanci. Od zawsze był on kojarzy z luksusem, nonszalancją i niezwykła elegancją. Podbił serca miliona kobiet na całym świecie – i jak widać na tyle skutecznie, że mimo upływającego czasu, wciąż jest na piedestale.

Uniwersalny i ponadczasowy

Dlaczego tkanina w pepitkę jest tak popularna? Bo można ją wykorzystać do stworzenia właściwie każdego elementu garderoby – od płaszczów, przez żakiety, sukienki, spodnie, spódnice, a na dodatkach kończąc. To doskonały wzór nie tylko dla fanek elegancji. Coraz częściej bowiem odchodzi się od tradycyjnej czarno-białej pepitki, na rzecz kolorów. Do wyboru mamy też różne wielkości – mniejsza nawiązuje do klasyki, im większa z kolei tym mocniejszy akcent nadaje. Możemy ją wykorzystać do stworzenia całego elementu garderoby bądź wykorzystać jako wyróżniający dodatek, za sprawą którego cała stylizacja nabiera charakteru. Pepitka daje nieskończenie wiele możliwości i kombinacji… Nie wierzycie? Przekonajcie się sami! Więcej o doborze tkanin przeczytasz na http://zubibo.pl/blog-pol.phtml

Dodaj opinię

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *